Jak one działają? Niemożliwe porty gier na Nintendo Switch

Nintendo Switch jest konsolą słabszą od konkurencji i już w dniu premiery odstawała od ówczesnych konkurentów, a debiutowała w czasach Xboxa One i PS4. Nie przeszkadzało to jednak w zdeklasowaniu rywali na rynku. Niemniej wiele osób żyje w przekonaniu, że na "pstryczku" można zagrać tylko w dziecinne gry wielkiego N. Tymczasem rzeczywistość jest zgoła inna czego dowodem są niemożliwe porty gier na Nintendo Switch.

Postanowiliśmy zebrać kilka tzw. niemożliwych portów gier na Nintendo Switch, których obecność na hybrydowej konsoli jest sama w sobie niezwykła. Oczywiście takie gry często odstają wizualnie od tego, czego mogliśmy doświadczyć na stacjonarnych sprzętach Sony, czy Microsoftu. Deweloperzy odpowiedzialni za porty musieli pójść na wiele ustępstw. Cięcia w efektach graficznych, szczegółach i rozdzielczości są przy portach na porządku dziennym. Niemniej możliwość zagrania w niektóre z tych tytułów na kibelku, czy w podróży to coś niezwykłego. W większości tych gier downgrade graficzny nie przeszkadza na małym ekranie. Co więcej spora część z tych gier pokazuje, że na Nintendo Switch można zagrać także w dorosłe gry, w których posoka leje się gęsto, a od języka więdną uszy staruszkom. Po prostu to samo Nintendo nie produkuje zazwyczaj takich tytułów, ale deweloperzy third party nie mają w tej kwestii ograniczeń. No, a jeśli jesteście nowymi użytkownikami tej konsoli to zachęcamy do przeglądu najlepszych gier na początek z Nintendo Switch.

Zestawienie niemożliwych portów gier na Nintendo Switch

Poniższa lista nie jest żadnym rankingiem, ani też nie ocenia podanych gier. Zamiast tego chcemy pokazać, jakie niesamowite gry można uruchomić na japońskiej konsoli hybrydowej. Z założenia nikt się nie spodziewał, że te tytuły mogłyby ruszyć na Switchu. Jeśli jakieś gry was zainteresują to koniecznie poszukajcie opinii graczy, aby sprawdzić, jak faktycznie spisuje się dany port i na jakie ustępstwa musieli pójść deweloperzy. Po wyjaśnieniu tej kwestii zapraszamy do przeglądu najciekawszych niemożliwych portów gier na Nintendo Switch.

Wiedźmin 3: Dziki Gon na Nintendo Switch

Miejmy patriotyczny obowiązek za sobą i zacznijmy od gry Wiedźmin 3: Dziki Gon. Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać przygód Geralta w wersji CD Projektu. Nikt się nie spodziewał, że ta gra może trafić na Nintendo Switch, a tymczasem można kupić ją w wersji podstawowej i Edycji Kompletnej wzbogaconej o dwa rozszerzenia. Pod względem zawartości dostajemy kompletny i ogromny tytuł pełen niesamowitych doświadczeń. W grze widać całą masę cięć pod względem graficznym, ale fakt, że Wiedźmin działa i to zaskakująco dobrze na Switchu jest niezwykły. Dodajmy z obowiązku, że Wiedźmin 3: Dziki Gon jest  trzecioosobową grą RPG akcji, w której pierwsze skrzypce odgrywa imponujący świat, fabuła i charyzmatyczne postaci.

ZOBACZ: Nintendo Switch 2 - gry na początek

Hogwarts Legacy na Nintendo Switch

Hogwarts Legacy okazał się spektakularnym sukcesem, choć przed premierą gracze mieli wiele obaw. Studio odpowiedzialne za produkcję do tej pory nigdy nie tworzyło gier AAA, a do tego mierzyło się z potężną marką. Łatwo było się wyłożyć i choć gra ma swoje problemy i cierpi na standardowe bolączki otwartego świata to wyszło całkiem imponująco. Klimat i możliwość zwiedzania Szkoły Magii i Czarodziejstwa sprawiają, że Dziedzictwo Hogwartu ma rzesze fanów. Od pierwszej zapowiedzi wersji na Nintendo Switch wszyscy czekali na informacje o skasowaniu portu. Tymczasem ten został wydany i choć wiele szczegółów musiało wylecieć to i tak jest zaskakująco dobrze. To kolejna ogromna gra, która pozornie nie powinna działać na Switchu. W tym miejscu zapraszamy na nasz przegląd gier na licencji Harry Pottera.

Wolfenstein II: New Colossus na Nintendo Switch

Brutalne strzelanki nie wychodzą na Nintendo Switch? Wolfenstein II: New Colossus udowadnia, że jest inaczej i gry ociekające przemocą mają swoje miejsce także na familijnej konsolce hybrydowej. Przygody B.J. Blazkowicza wchodzą w nowy wymiar. Gracze ponownie mierzą się z nazistami w alternatywnej wizji świata, w której Rzesza wygrała II Wojnę Światową i opanowała m.in. USA. Fani shooterów posiadający Switcha mogą się oddawać przyjemności wymiatania zastępów przeciwników dosłownie w każdym miejscu i czasie.

Doom i Doom Eternal na Nintendo Switch

O ile powyższa gra w wersji na Switcha była zaskoczeniem to już zapowiedź i późniejszy debiut Doom na konsoli czerwonych wywołały prawdziwy szok. Niewiele znajdziemy wysokobudżetowych gier o takim poziomie brutalności i takiej dynamice rozgrywki. Tymczasem port wyszedł, działa i pozwala eksterminować całe hordy demonów jadąc autobusem do pracy czy szkoły. Porównując do wersji z konkurencyjnych platform jest ubogo graficznie, ale co z tego skoro strzelanie jest miodne. Dodajmy, że wyczyn powtórzono tworząc port Doom Eternal na Nintendo Switch.

Ori and the Blind Forrest na Nintendo Switch

Fenomenalna motoryka postaci, wysoki poziom trudności, piękna szata graficzna i zapadająca w pamięć muzyka. Ori and the Blind Forrest jest platformerem kompletnym i dla wielu graczy stanowi przykład idealnego reprezentanta gatunku dwuwymiarowych metroidvani. Ta gra pasuje do Switcha, jak mało która. Najważniejsze, że przy konwersji udało się zachować praktycznie cały charakter produkcji, a przy tym nie trzeba było obniżać płynności. Warto podkreślić, że Ori and the Blind Forrest nie tylko stoi na wysokim poziomie gameplay'owym, ale także serwuje poruszającą fabułę, co w grach platformowych jest zazwyczaj rzadkością.

Kingdom Come Deliverance na Nintendo Switch

Klasyczna historia od zera do parobka na usługach rycerza, czy jakoś tak. Kingdom Come Deliverance zaskoczył świat wieloma aspektami, a jednymi z nich była przyziemna historia i zaskakujący realizm. Gra RPG rozgrywająca się w średniowieczu i pozbawiona jakichkolwiek elementów fantasy. Wiele osób nie wierzyło w ten tytuł, a tymczasem okazał się on hitem i lada moment zadebiutuje jego sequel. Niewielu graczy wierzyło też, że Kingdom Come Deliverance może wyjść na Nintendo Switch. Ta sztuka się udała i grę można ogrywać na "pstryczku". Trzeba jednak ostrzec, że to nie jest zwykłe RPG nastawione na casuali i rozgrywka potrafi dać poważnie popalić.

Alien Isolation na Nintendo Switch

Zaawansowana sztuczna inteligencja, na której opiera się cały core rozgrywki kojarzy się nam z potrzebą naprawdę mocnej konsoli. Tym bardziej jeżeli do tego dodamy szczegółową oprawę graficzną i otoczenie mające dawać poczucie pełnej immersji. Nie wspominając już o grze świateł budującej klimat. Alien Isolation jest wymagającym tytułem dla platform i raczej nikt się nie spodziewał, że ksenomorf może szaleć na Switchu. Tymczasem gracze posiadający tę małą konsolkę mogą sięgnąć po Alien Isolation i otrzymują praktycznie takie samo doświadczenie, jak w przypadku wersji na Xbox One i PS4, co jest naprawdę niezwykłe.

Hellblade Senua's Sacrafice na Nintendo Switch

Hellblade Senua's Sacrafice jest grą specyficzną, której bliżej do symulatora chodzenia z łamigłówkami logicznymi w delikatnym klimacie nordyckiego horroru niż do klasycznej gry akcji. Chociaż kilka razy po miecz sięgniemy. Główne skrzypce w tym tytule odgrywa bohaterka zmagająca się z chorobą psychiczną i to w jaki sposób jej zmagania zostały pokazane. Absolutnie fenomenalnie wypada technologia przeniesienia mimiki twarzy aktorki odgrywającej Senuę. Port na Nintendo Switch chociaż został poddany wyraźnym cięciom graficznym to najważniejsze elementy budujące klimat zachował. Ciągle też świetnie oddaje emocje, które targają bohaterką.

The Elder Scrolls V: Skyrim na Nintendo Switch

The Elder Scrolls V: Skyrim zdecydowanie można określić mianem niemożliwego portu na Nintendo Switch. Bynajmniej nie dlatego, że mamy do czynienia z grą o ogromnym otwartym świecie i masą aktywności. To po prostu gra Bethesdy na silniku, który czasy świetności ma już dawno za sobą. Jakimś cudem się udało, choć może za tym stać fakt, że The Elder Scrolls V: Skyrim było wydawane kilkukrotnie na wielu platformach i w różnych poprawianych wersjach. Doświadczenie zrobiło swoje i na Switchu można się oddać swobodnej eksploracji skąpanego w śniegu świata. Kto wie, może mając mobilną wersję tego klasyka jakiś gracz przejdzie główną fabułę do końca!

ZOBACZ: Darmowe gry na Nintendo Switch

No Man's Sky na Nintendo Switch

No Man's Sky na premierę był porażką. Gra delikatnie mówiąc nie dowiozła, ale po wielu miesiącach prac deweloperzy dokonali cudów. Dziś jest ona przedstawiana jako wzór naprawionych gier i pokaz tego, że jeśli deweloperzy chcą to mogą zdziałać rzeczy niesamowite. To też przykład niemożliwego portu na Nintendo Switch. Ciężko było sobie wyobrazić, żeby potężny sandbox z praktycznie nieskończonym światem generowanym proceduralnie działał na słabej konsoli Nintendo. A jednak kosztem pewnych uproszczeń graficznych i chrupnięć w animacjach lotów powstał świetny port. No Man's Sky zdaje się świetnie pasować swoim charakterem do hybrydowej konsoli.

Red Dead Redemption na Nintendo Switch

Ostatnim niemożliwym portem na Nintendo Switch, jaki chcemy wam pokazać jest Red Dead Redemption. Tak, to jest stara gra, ale mimo wszystko mamy do czynienia z otwartym światem stworzonym przez Rockstar Games, co samo w sobie jest wymagające dla konsoli. Jednak jeszcze bardziej chyba mało kto wierzył, że w ogóle ta odsłona doczeka się takiego portu i że Rockstar znany z tragicznych portów zrobi to dobrze. Tymczasem gra śmiga, wygląda całkiem dobrze i pozwala przeżyć prawdziwą kowbojską przygodę, co w świecie gamingu jest rzadkością. Dodajmy, że pierwsza część jest bardziej dynamiczna niż sequel, co może zainteresować wielu graczy, którzy odbili się od niespiesznego tempa dwójki.

Tak wygląda kilka niemożliwych portów gier na Nintendo Switch. Jak widzicie na pstryczka można znaleźć naprawdę interesujące tytuły, a takich gier można wymienić jeszcze sporo.

Daj znać o nas znajomym

Jaki czytnik e-booków wybrać?

Chcesz więcej czytać, ale kilka kwestii nie daje ci spokoju. W domu mnie masz miejsca na masę książek, a i ciężko nosić opasłe tomiszcza przy sobie w drodze do pracy, czy podczas wycieczki w plener? No to potrzebujesz pomocy elektroniki, a my spieszymy z podpowiedziami, jaki czytnik e-booków wybrać?

Czytniki e-booków mają wiele zalet i pozwalają oddać się wciągającym lekturom praktycznie w każdym miejscu i sytuacji. Dziś podpowiemy na co zwracać uwagę wybierając czytnik e-booków. Nie będziemy jednak polecać konkretnych modeli. Na podstawie naszych porad będziesz w stanie wybrać interesujący model i do strzału zlokalizować w sklepie urządzenie, które jest ci potrzebne. No to bez przeciągania pomówmy sobie o sprzęcie do czytania elektronicznych książek.

Zalety czytników e-booków

Zacznijmy od korzyści jakie użytkownicy czerpią z posiadania czytników e-booków. Przede wszystkim takie urządzenia pozwalają nam czytać książki w postaci elektronicznej, a także komiksy, mangi, czy dokumenty. Co więcej spora część urządzeń oferuje obecnie dostęp do sieci internetowej i przeglądarek. Wszystko to na ekranie symulującym wygląd papieru, dzięki czemu wzrok nie męczy się tak szybko, jak w przypadku tabletów czy smartfonów.

Flagi LEGO Harry Potter - recenzja zestawów

Marzy wam się Hogwart z LEGO, ale nie macie w zapasie miliona monet, a do tego nie wiecie gdzie by go postawić? Okazuje się, że istnieje ciekawa alternatywa, czyli flagi LEGO Harry Potter. Zapraszam na omówienie zestawów prezentujących sztandary domów, które rozkładają się do formy pokojów wspólnych. Zainteresowani?

Co znajdziemy w flagach Hogwartu z LEGO Harry Potter?

Chciałbym wam przybliżyć zestawy duńskich klocków pozwalające zebrać pokaźną kolekcję figurek uczniów Hogwartu i oczywiście samych pokojów wspólnych. Zacznijmy od samego konceptu flag, ponieważ jest on w swoich założeniach bardzo ciekawy. LEGO wydało cztery zestawy zawierające odpowiednio sztandar Gryffindoru, Slytherinu, Ravenclaw oraz Hufflepuffu. W pozycji złożonej mamy do czynienia z flagami domów z ich charakterystycznymi symbolami. W takiej postaci możemy je zawiesić na ścianie, ale po rozłożeniu otrzymujemy makiety pokojów wspólnych w każdym z dormitoriów. Zestawy oprócz samych flag zawierają po trzy mini figurki z bohaterami filmów. Warto odnotować, że cała seria LEGO Harry Potter bazuje na licencji filmowej, a nie książkowej. Zresztą poniżej możecie rzucić okiem na uczniów występujących w konkretnych zes

Transformers. Tom 3: Pojedynek Combinerów - recenzja komiksu

Premiera nowej serii komiksów Transformers budziła pewne obawy. Czy kolejne opowiadanie teoretycznie dobrze znanej historii ma sens? Daniel Warren Johnson udowadnia, że z kultowych robotów można jeszcze wiele wycisnąć, a kolejne tomy prowadzą serię na zupełnie nowe tory. Zapraszamy na recenzję Transformers. Tom 3: Pojedynek Combinerów od Nagle Comics.

Pierwszy tom pokazał, że nowa seria Transformers wydawana w ramach Uniwersum Energonu nie będzie infantylną opowiastką dla dzieci. Scenarzysta zdecydował się pójść w bardziej brutalną historię ukazującą głębsze relacje między postaciami i konsekwencje konfliktu. Drugi tom wyniósł wojnę Cybertrończyków na wyższy poziom i jasno dał do zrozumienia, że nie będzie ona konfliktem dziejącym się gdzieś poza wzrokiem ludzi. Lektura trzymała poziom, choć pewne sceny przedstawiono chaotycznie. Mimo to kolejne strony pochłaniało się z zapartym tchem. A jak jest z najnowszym tomem?

Spokojnie! W tekście postaram się nie zawierać żadnych spoilerów fabularnych. Podejrzewam też, że czytelnicy mający za sobą pierwsze dwa tomy już sięgnęli po Transformers. Tom 3, więc ten tekst raczej ma pokaz

Alternatywy dla Nintendo Switch

Nintendo wraz ze swoją ostatnią konsola niewątpliwie przyczyniło się do powrotu w łaski graczy tzw. handheldów. Mobilne konsole zyskują coraz bardziej na popularności i często mówi się o powrocie do tego segmentu choćby Sony. Jakie obecnie są alternatywy dla Nintendo Switch?

Wyjaśnijmy sobie na początek kilka kwestii. Switch jest konsolą hybrydową, której niewątpliwą zaletą jest możliwość mobilnego grania. Niestety specyfikacja urządzenia i polityka Nintendo sprawiają, że nie jest to konsola dla każdego. W efekcie inni producenci postanowili wykorzystać powstałą niszę do stworzenia prawdziwych współczesnych handheldów. No i tu trzeba zaznaczyć, że tak naprawdę nie otrzymaliśmy żadnego nowego systemu, ale mówimy o mobilnych PC. Większość konsol mobilnych nastawionych na współczesne gry to komputery upchane w małe tablety z wbudowanymi kontrolerami.

Oczywiście nie każde takie urządzenie jest przenośnym komputerem. Część z dostępnych handheldów to konsole do grania w chmurze. Takie rozwiązanie pozwala na wykorzystanie słabszych podzespołów, które potrzebują mniej energii do działania. Systemowo zaś użytkownicy mają dostęp do wykupionych platform streamujących gry. Poniżej przedstawimy kilka handheldów z obu kategorii, które mogą być alternatywą dla Nintendo S

Drewniane Bugatti Centodieci - imponująca replika

Bugatti Centodieci z drewna? Czemu nie? Jeżeli jesteś zdolnym stolarzem, a przy tym pasjonujesz się motoryzacją to taki projekt jest czystą przyjemnością. Udowadnia to Trương Văn Đạo prowadzący kanał ND - Woodworking Art.

Stolarz z Azji zasłynął z niezwykłych projektów, a w tym z drewnianych modeli samochodów. Najpierw tworzył niewielkie modele o fantastycznym poziomie szczegółowości, ale ostatnio zdecydował się na nieco większą skalę. Nadal nie jest to 1:1, ale mimo to Bugatti Centodieci w rozmiarze dziecięcym robi wrażenie. Tym bardziej, że to drewniane hiperauto naprawdę jeździ.

Drewniane Bugatti Centodieci - imponująca maszyna dla dziecka.

Ten zdolny stolarz wykorzystuje do swoich dzieł piłę do drewna oraz dłuta. Niemal wszystkie elementy miniaturowego hiperauta zostały wykonane z drewna. Całe wnętrze, koła i karoseria to drewniane elementy. Jedynie oświetlenie i napęd są z innych materiałów, co jest w sumie oczywiste.

Najważniejsze jest właśnie to, że gotowy samochód jeździ! Syn tego stolarza ma szczęście. Można powiedzieć, że jest jedenastą osobą na świecie posiadającą Bugatti Centodieci. Co prawda takie mniejsze, ale i tak znalazł się w elitarnym gronie. Napomnijmy bowiem, że powstało 10 egzemplarzy, a każdy z nich to koszt minimum 8 mln euro. Co cieka

Rogogon Węgierski z LEGO

Zestawy LEGO Harry Potter mają różne oblicza i pozwalają graczom nie tylko odtworzyć szkołę magii, ale także konkretne sceny znane z filmów. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby na regale rozgrywała się dynamiczna sekwencja z Turnieju Trójmagicznego. Zapraszamy na recenzję zestawu LEGO 76406 Rogogon Węgierski.

Rogogon Węgierski jest najgroźniejszym smokiem w Świecie Czarodziejów i jego udział w czwartej części filmu był niezwykle efektowny. W książce nie mieliśmy aż tak barwnej akcji, ale zestawy LEGO bazują na licencji filmowej i tak jest również w przypadku pierwszego zadania Turnieju Trójmagicznego. Jednak nie będę tu rozprawiać o różnicach między książkami i filmami z serii Harry Potter. Zamiast tego podzielę się wrażeniami z układania smoka i postaram się odpowiedzieć na pytanie, czy warto po niego sięgnąć?

 

Co znajdziemy w zestawie LEGO 76406 Rogogon Węgierski?

 

Warto zacząć od tego, co w ogóle pozwala nam złożyć zestaw z Rogogonem Węgierskim. Oczywistym jest to, że finalnie powstanie smok znany z ekranu filmowej adaptacji książki Harry Potter i Czary Ognia. To bardzo istotna informacja, ponieważ magiczny gad jest w większości brązowy tak, jak jego filmowy odpowiednik. Książkowy smok budził grozę między

Changli Nemeca - najtańsze auto EV świata

​Elektryfikacja, z tym hasłem na ustach specjaliści od marketingu, inżynierowie i włodarze wielkich koncernów motoryzacyjnych wychodzą do ludzi. Przyszłością są "elektryki" i musimy się z tym pogodzić. Tylko, że te auta są drogie, ciężkie, mają mały zasięg i często wyglądają niespecjalnie atrakcyjnie. Oczywiście są wyjątki, a projektanci zaczęli się uczyć, że auto elektryczne może być "normalne". Takiego określenia nie można użyć opisując Changli Nemeca, ale z drugiej strony ten pojazd eliminuje problem wysokiej ceny. W końcu można go kupić za kwotę około 1000 dolarów amerykańskich!

Chwila, chwila, mowa o aucie elektrycznym za 1000 dolarów, które jest dopuszczone do ruchu i przeznaczone dla dorosłych? Zasadniczo tak, a do tego kurier przywiezie Ci je w kartonie pod dom. Changli Nemeca, jest najmniejszym, najtańszym i prawdopodobnie najbrzydszym autem elektrycznym świata, chociaż Tesla Cybertruck pokazuje, że kwestie designu można ogarnąć siekierą.

Changli Nemeca - elektryczne auto o małych gabarytach

Wystarczy rzut okiem na zdjęcia tego cuda chińskiej motoryzacji, aby nabrać wrażenia, że patrzy się na tanią zabawkę. Changli Nemeca swoim designem przypomina najbardziej tandetne plastikowe autka zabawki, jakie znajdziemy w budach z barachłem na nadmorskich promena

Najlepsze geekowskie prezenty na Dzień Dziecka

Szukasz najlepszych geekowskich prezentów na Dzień Dziecka? Twoja pociecha przeszła na jasną stronę mocy i stała się geekiem? No to mamy dobrą wiadomość. Oto garść pomysłów na prezenty dla dziecka, które chłonie popkulturę, gaming i zajawki różnej maści.

Jak dobrać geekowski prezent dla dziecka?

Najważniejsze to dobrze znać swoje dziecko. Rodzic widzi, czym interesuje się jego pociecha. O czym zaczyna opowiadać i się tym ekscytować. Właśnie na tej podstawie najlepiej dobierać prezenty. I tyczy się to również geekowskich upominków. Odpowiednie gadżety pozwolą nie tylko podsycić pasję, ale także zachęcą do poszerzania znajomości tematu.

Czasami największą radość sprawi tzw. durnostojka na licencji ulubionej franczyzy, a innym razem spisze się interaktywny gadżet trenujący przy okazji motorykę, logiczne myślenie, czy refleks. Świetnym pomysłem na geekowski prezent dla dziecka mogą być rozrywkowe produkty, sprzyjające wspólnym aktywnościom z rodzicem lub rówieśnikami. No, a jeśli jesteście dorosłymi geekami, a wasze dziecko jeszcze nie, to zawsze do indoktrynacji możecie wykorzystać narzędzia edukacyjne pokroju Geekowskich Memosków.

Subaru BRZ - szybszy, mocniejszy i lepszy

Subaru BRZ wyróżniało się na tle pozostałej oferty marki i wiele osób zastanawiało się, czy ten model ma szanse na przetrwanie. Fani japońskiego coupe mogą spać spokojnie, ponieważ z cienia wyjechała właśnie druga generacja. Najnowszy BRZ ma być sztywniejszy, mocniejszy i szybszy niż kiedykolwiek.

Druga generacja sportowego coupe ma utrzymać charakter poprzednika, ale wierząc zapowiedziom marki, będzie jeszcze ciekawszą zabawką dla fanów sportowych wrażeń. Subaru serwuje nam zupełnie nową konstrukcję mająca zapewnić głębsze doznania z jazdy. Cóż przyjrzyjmy się nowemu BRZ bliżej.

Subaru BRZ - ewolucja designu

Tylnonapędowe coupe Subaru powstawało od 7 lat wraz z Toyotą GT86. Bliźniaki różniły się kilkoma kwestiami, jak choćby charakterystyka prowadzenia. BRZ miał się bardziej kleić do drogi, a do tego był nieco lepiej wyposażony. Toyota stawiała na czystą zabawę za kierownicą. Co ciekawe drugą generację zobaczyliśmy na razie tylko w wersji Subaru i jeżeli wierzyć obietnicom, to zabawy za kółkiem nam nie zabraknie. Na początek jedna

GMC Hummer EV - powrót legendy

Hummer był niegdyś prawdziwą ikoną off-roadu. Wojskowa maszyna stworzona tylko i wyłącznie w celu sprawnego przemieszczania się w terenie. To cudo miało wozić żołnierzy i dbać o ich bezpieczeństwo. W konstrukcji zawarto amerykańską manię wielkości okraszoną terenowym minimalizmem. Niestety kolejne wersje Hummera, czyli H2 i H3 były wozidełkami dla szpanerów wyrywających licealistki w galeriach handlowych. Teraz legenda powraca i ponownie ma niewiele wspólnego ze swoim pierwowzorem. GMC Hummer EV to elektryczny pickup z terenowymi aspiracjami i osiągami superauta.

GMC Hummer EV jest tworem powstałym na fali popularności elektrycznych pickupów, które ciągle funkcjonują w sferze niedalekiej przyszłości. W dużym skrócie dostaliśmy kolejną odpowiedź na Teslę Cybertruck. GMC Hummer EV ma się cechować trzema silnikami elektrycznymi o mocy przeszło 1000 KM, które pozwolą rozpędzić niewielką ciężarówkę do setki w około 3 s. Wszystko to w nadwoziu potężnego pickupa stojącego na terenowym zawieszeniu z czterema skrętnymi kołami.

GMC Hummer EV - elektryczny napęd niczym w superaucie

Przyjrzyjmy się temu potworowi nieco bliżej. GMC Hummer EV zgodnie z zapowiedziami jest autem elektrycznym. Inżynierowie GMC postawili na układ złożony z trzech silników generujących moc 1018 KM oraz szok

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.